Misiowa Para Młoda

Sezon ślubny w pełni, w tym roku odczuwam to mniej niż w zeszłym, kiedy to przygotowania do własnego ślubu pochłaniały cały mój czas. Pojawiło się zamówienie na breloczki w formie Misiowej Pary Młodej jako prezent ślubny.  A że lubię wyzwania, to oczywiście podjęłam się zadania, mimo, że praca kiedy większość rzeczy jest spakowana w kartony, nie ma w domu miejsca i nic nie można znaleźć nie jest prosta.

Zaczęłam od wyszukania idealnego według mnie szablonu misia i przeniesieniu go na filc.

DSCN8474

szablon filc

Potem coś co przyniosło mi wyjątkowo dużo frajdy, chociaż myślałam, że kompletnie się do tego nie nadaję- projektowanie strojów dla moich misiów. Najpierw masa pomysłów, potem przeniesienie tego na papier i na filc i wiele poprawek, bo pomysły jak to zwykle u mnie bywa zmieniały się w trakcie tworzenia. W końcu powstały elegancka suknia ślubna i garnitur.

stroje

Szycie maskotek wielkości około 6,5 cm nie jest takie proste jak się wydaje, potrzeba precyzji i cierpliwości. Samo uszycie misiów nie było jednak takie straszne, gorzej było ubrać moją Parę Młodą (już wiem co czuła moja Mama pomagając mi się ubrać w ten wielki dzień :)). Jednak misja zakończyła się sukcesem, potem zostały już tylko detale jak mucha, guziczki do koszuli, kokarda do sukni i moje misie ukazały się w pełnej krasie.

Misiowa Para Młoda

Muszę przyznać, że jestem zadowolona z  efektu końcowego, klientka też, a misie są własnie w drodze do Niej. Mam nadzieję, że tak samo ucieszą Parę Młodą której zostaną podarowane.

Żałuję tylko, że rok temu nie zajmowałam się jeszcze szyciem maskotek, bo sama chętnie użyłabym ich do dekoracji stołu czy samochodu na Nasz Wielki Dzień, ale i tak jestem z siebie dumna, bo wszystkie dekoracje stworzyłam sama 🙂

Filcowe laleczki

Szycie filcowych zabawek potrafi pochłonąć mnie tak, że zapominam o całym świecie. Ale dzięki temu mogę się oderwać od problemów dnia codziennego i przenieść do innego, lepszego świata, w którym rządzą filcowe maskotki 🙂
Moja pierwsza laleczka nazwana Leśna Lalą była dal mnie wyzwaniem, bo to jednak nieco inna rzecz niż misie, kotki i inne stworki, które szyłam do tej pory. Ale każda nowa zabawka to dla mnie świetna nauka. Leśna Lala swoją nazwę wzięła od zielonej sukienki, miała się nazywać Calineczka, ale uznałam, że jest za duża by mieć takie imię bo ma 17cm. Jest bardzo elegancką damą, ma zielone pantofelki, opaskę w tym samym kolorze i perłowe kolczyki, a do tego piękny uśmiech i uroczo zaróżowione policzki.
Leśna Lala

Wczoraj powstała Laleczka Mała Blondyneczka. Jest urocza jak małe dziewczynki, ma czerwoną sukienkę i kokardki na włosach uczesanych w kucyki. Jest bardzo prostą lalką, ale wiem, że najmłodsze Panie własnie takie laleczki lubią.
DSCN8428

Obie laleczki szukają domu i są gotowe wywołać uśmiech na buzi małej dziewczynki 🙂

Moje nowe zwierzątka domowe

Zawsze chciałam mieć w domu małą myszkę- tak w przeciwieństwie do większości kobiet nie boję się gryzoni 🙂 ale, że moja Mama się bała musiało to pozostać w sferze marzeń.  Dlatego wczoraj zrealizowałam swoje dziecięce marzenie i teraz mam dwie myszki. Co prawda są uszyte z filcu, ale może ich urocze pyszczki przekonają przeciwników gryzoni, że mogą to być urocze zwierzaki.

Powstała mysia para- Państwo Myszkowscy 🙂 Ona jest różowa, uśmiechnięta i radosna, a On turkusowo- niebieski z groźną miną, przypominają nieco część małżeństw spotykanych na ulicach ;p Mogą być dekoracją pokoju- nie tylko dziecięcego, ale też ciekawym upominkiem dla pary z poczuciem humoru.

Tak prezentują się moje małe gryzonie, a może niedługo w naszym domu zagoszczą prawdziwe myszki 🙂
myszy