Noworoczny Futrzak

Witam Wszystkich w Nowym Roku!

Ostatnio był sezon kartek świątecznych, filcowych zawieszek choinkowych i innych dekoracji, a teraz przyszedł czas na coś innego. Chory człowiek poza leżeniem szuka sobie zajęcia żeby nie zwariować i tak postanowiłam kupić sobie polarowe materiały i szyć mięciutkie maskotki. Byłam zachwycona materiałami które kupiłam, polar minky jest tak przyjemny w dotyku, że szycie nabiera innego wymiaru, choć jest trudniejsze niż praca z filcem nawet tym miękkim. Poszukałam w sieci inspiracji, ale w końcu sama zaprojektowałam sobie maskotkę, którą nazwałam Futrzakiem bo jest podobny do kota, myszy i królika- chyba, że ktoś wyobrazi sobie jeszcze coś innego 🙂 Cały proces projektowania i szycia zajął mi jakieś 5 godzin (z przerwami na wiecznie dzwoniący telefon). Było to zupełnie nowe doświadczenie, bo materiał jest delikatniejszy, a przy kilku warstwach o wiele trudniej się go zszywa, jednak maskotka po wypchaniu nie wychodzi taka płaska i jest przyjemniejsza w dotyku, idealna na poduszkę- przytulankę. Zdaje sobie sprawę z tego, że mój Futrzak nie jest idealny, ale to moje pierwsze podejście do tematu i myślę, że każde następne będzie lepsze- w końcu praktyka czyni mistrza, a Nowy Rok jest idealnym czasem na podjęcie nowych rękodzielniczych wyzwań.

A tak prezentuje się nasz nowy przyjaciel Futrzak:

Futrzak

Jest gotowy do przytulania i życzy Wszystkim wspaniałego Nowego Roku 🙂