Kolejna porcja kosmetyków od Yves Rocher ®

Po powrocie z urlopu czekała na mnie kolejna zielona paczka od Yves Rocher 🙂 Znalazłam w niej 3 produkty idealne na lato:

Letnia edycja limitowana perfumowana mgiełka do włosów 100ml

– Cień do oczu w kremie 6ml

– Olejek do opalania z wyciągiem z mikołajka nadmorskiego SPF 30 150ml

Kolejna paczka z produktami do testowania, znowu w pięknej zielonej tobie i z liścikiem

Mimo, że produkty są różne wyjątkowo postanowiłam napisać recenzję 3in1, bo wszystkie mi się spodobały i jak najszybciej chcę się z Wami podzielić wrażeniami.

            Pierwszym wypróbowanym produktem była Mgiełka do włosów (14,90zł/100ml)- swoją drogą firma idealnie trafiła bo zamówiłam sobie żel pod prysznic z tej samej serii, więc będę cała pachnieć lekko i owocowo 🙂 Produkt znajduje się w niewielkiej bardzo poręcznej buteleczce z atomizerem. Opakowanie jest przejrzyste, ze złotymi napisami i grafiką z czerwonymi kaktusami, białymi kwiatkami i złotymi rombami- wszystko bardzo delikatne i eleganckie.  Atomizer pozwala na rozpylenie idealnej porcji produktu i skierowanie jej w pożądane miejsce. Jedno, góra dwa psiknięcia wystarczą by odświeżyć włosy i nadać im przepiękny tropikalny zapach z nutą świeżej mięty. Zapach jest naprawdę obłędny i nawet w szary deszczowy dzień przywoła wspomnienie wakacji. Mgiełka nie obciąża włosów, nie skleja ich (no chyba, że ktoś naprawdę przesadzi z ilością produktu), nie trzeba się bać, że zniszczy fryzurę- nie robi nic poza nadaniem pięknego letniego zapachu. Ja rozpylam mgiełkę przed sobą ku górze i wchodzę w nią by spokojnie osiadła na włosach, piękny zapach pozostaje też na ubraniu, a jeśli przed wyjściem użyjemy też Żelu pod prysznic i do kąpieli (6,90zł/200ml) z tej samej linii to w zasadzie jesteśmy ubrane w tak piękny zapach, że nie trzeba już nic więcej, ewentualne dla wzmocnienia efektu można użyć Wody toaletowej, która uzupełnia serię (cena 17,45zł/100ml). Więc jeśli lubicie letnie, egzotyczne, ale świeże zapachy warto zaopatrzyć się w całą gamę produktów, szczególnie, ze teraz są one w cenach promocyjnych, więc nikt Wam nie wypomni, ze tyle wydajecie na kosmetyki 🙂

Edycja limitowana Perfumowana mgiełka do włosów

Kolejnym prezentem był cień do oczu w kremie, muszę przyznać, że dla nie to nowość, bo do tej pory używałam tylko „tradycyjnych” cieni, ale ta forma produktu bardzo mnie zaciekawiła. Kolor który otrzymałam to nr 07 Bleu Mauve- malwa, do którego w pierwszej chwili byłam bardzo sceptycznie nastawiona, bo nie bardzo wyobrażałam sobie siebie w tym odcieniu. Producent pisze o nim:

” Nowy cień do oczu w kremie łączy w sobie metaliczny blask, idealne krycie i wyjątkową trwałość. Doskonale rozprowadza się na skórze i pozostaje lśniący w każdych warunkach, nawet po kontakcie z wodą. Formuła została wzbogacona o wyciąg z kasztanowca dla jeszcze większego blasku. Wygodny aplikator ułatwia nakładanie produktu i umożliwia wykonanie precyzyjnego makijażu. Nie zawiera parabenów. Trwałość do 12 godzin. Kolekcja składa się z 10 metalicznych odcieni.”

Opakowanie przypomina błyszczyk do ust, jest bardzo klasyczne, przejrzyste- tak by było widać kolor kosmetyku. Pacynka jest bardzo miękka i pozwala na precyzyjne aplikowanie idealnej ilości produktu. Samo nakładanie jest bardzo przyjemne, kremowa konsystencja otula powiekę, nadając jej piękny głęboki kolor z metalicznym blaskiem- co nadaje spojrzeniu charakteru. Krycie jest bardzo dobre, a trwałość wyjątkowa. Nawet po kilku godzinach w wysokich temperaturach cień NIE zbiera się w zgięciu powieki tworząc nieestetyczny wałeczek- który psuje cały efekt pięknego makijażu- ten przez cały dzień (w nocy jeszcze go nie testowałam, bo nie było okazji) pozostaje na miejscu. Woda go nie rusza, za to mleczko czy płyn micelarny zmywają cień bez najmniejszego problemu. Kosmetyk nie podrażnia oczu, za co daję wielkiego plusa bo moje oczy są wyjątkowo wrażliwe i ciężko mi znaleźć kosmetyki zarówno do makijażu jak i demakijażu które nie będę powodować pieczenia i zaczerwienienia. Wracając do kwestii koloru, byłam mile zaskoczona po użyciu cienia, bo okazało się, że bardzo dobrze komponuje się z moim kolorem oczu i nadaje spojrzeniu świeżości i lekkości. Cienie występują w opakowaniach po 6ml i normalnie kosztują 46,00zł, w tej chwili w promocji można je kupić za 31,90zł, a gama kolorystyczna jest bardzo ciekawa i świetnie podkreśli wakacyjny look 🙂

Cień do oczu w kremie- 07 Malwa

Na koniec wisienka na torcie – Olejek do opalania z wyciągiem z mikołajka nadmorskiego SPF 30- tu także celny strzał zespołu Yves Rocher bo nie używam filtrów niższych niż SPF 30- cóż, posiadanie alabastrowej cery rządzi się swoimi prawami 🙂 Mikołajek nadmorski rosnący na wybrzeżach Francji zapewnia nam:

-stymulację ochrony komórkowej

– ochronę struktury skóry

– ochronę przed fotostarzeniem

– zwiększenie poziomu melaniny (naturalny pigment występujący w skórze, włosach i naczyniówce oka)

– stymulację naturalnej ochrony przed promieniowaniem słonecznym.

Olejek do opalania z wyciągiem z mikołajka nadmorskiego SPF 30

Olejek łączy w sobie właściwości nawilżające i ochronę przeciwsłoneczną- więc na wakacje możemy zabrać jeden produkt mniej. Praktyczne opakowanie z atomizerem pozwala na wygodną i szybką aplikację produktu bez brudzenia ubrań czy kostiumu kąpielowego. Olejek ma rzadką konsystencję, ale nie spływa z ciała, bardzo łatwo się rozprowadza i błyskawicznie wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu do którego wszystko się klei. Skóra po nałożeniu olejku jest przyjemna w dotyku, nawilżona i ma bardzo subtelny zapach, który także mnie zauroczył. Produkt jest wydajny dzięki temu że łatwo się rozprowadza, ale trzeba nakładać go ponownie po kontakcie z wodą by zachować ochronę przeciwsłoneczną- więc na plaży jeśli co chwilę wskakujemy do wody zużyje się go znacznie więcej. Nie miałam co prawda okazji leżeć na plaży by go przetestować, ale w czasie długiego spaceru po mieście i opalania balkonowego w pełnym słońcu sprawdził się naprawdę dobrze, bo nie byłam spieczona na raka jak to zwykle bywało. Delikatna opalenizna pojawiała się stopniowo i obyło się bez żeli chłodzących, okładów z kwaśnej śmietany i Pantenolu- w końcu SPF 30 robi swoje J Ten produkt zmienił mój stosunek do olejków do opalania, bo wszystkie wcześniejsze, których używałam były strasznie tłuste, brudziły ubrania i wszystko wokoło, a ja schodziłam z plaży z połową pisaku przyklejona do skóry… Tu nie ma takich problemów, więc jestem bardzo zadowolona i produkt zostanie ze mną na pewno do końca wakacji, a może i dłużej (jakiś zimowy pobyt w ciepłych krajach…). Cena za 150ml to 66,00zł, aktualnie w promocji za 46,00zł, może nie należy do najniższych ale produkty do opalania z wyższym filtrem nie należą do tanich, jednak uważam, że warto zadbać o odpowiednią ochronę przeciwsłoneczna by uniknąć chorób skóry i poparzeń słonecznych.

Muszę przyznać, że cały zestaw produktów bardzo przypadł mi do gustu- są typowo wakacyjne, zachęcające do letnich szaleństw i choć za chwilę koniec urlopu to mam nadzieję, że zdążę jeszcze złapać trochę promieni słonecznych by zimą nie wyglądać jak albinos :p

Idealny zestaw na wakacyjny wyjazd

Wszystkim Wam polecam wypróbować te produkty i na własnej skórze przekonać się czy będzie to „miłość od pierwszego użycia”.

Pozdrawiam gorąco!