NIVEA Care Lekki krem łagodzący ®

Jakiś czas temu w akcji testowania z Nivea udało mi się zostać testerką Lekkiego kremu łagodzącego do cery suchej i wrażliwej Nivea Care.

Nawet kotek wie, że Nivea Care jest bardzo delikatny

Wkrótce po ogłoszeniu listy testerek kurier zawitał do mnie z paczką, w której był słoiczek kremu 50ml i list od Klubu Moja Nivea. Tego samego wieczoru zabrałam się za testowanie J

Po otwarciu słoiczka poczułam piękny, bardzo delikatny zapach, wręcz kojący. Nie byłam jednak przekonana co do konsystencji kremu- wydawała mi się bardzo ciężka, jakby woskowa i miałam obawy, że może za bardzo obciążać cerę w strefie T i powodować dodatkowe błyszczenie. Użyłam niewielkiej ilości kremu, którą z niesamowitą łatwością rozprowadziłam po całej twarzy i poczułam że moja skóra stała się aksamitna, a krem natychmiast się wchłonął, nie pozostawiając ciężkiej ani tym bardziej błyszczącej warstwy – skóra była idealnie matowa, świetnie nawilżona i ukojona. Nie było uczucia ściągnięcia czy pieczenia, ani nadmiernego wysuszenia, które występuje po niektórych kremach jakiś czas po aplikacji. Jak dla mnie na noc sprawił się świetnie.

Rano użyłam go ponownie jako bazę pod makijaż i byłam bardzo mile zaskoczona, bo makijaż utrzymał się w świetniej formie przez cały dzień- zero błyszczenia i zero poprawek J Miałam nawet wrażenie, że moja cera wygląda na jeszcze bardziej promienną i gładką.

Krem bardzo dobrze sprawdza się w różnych warunkach atmosferycznych- jest idealny na zimne, wietrzne dni- moje policzki po spacerze w końcu nie były czerwone jak u klauna i nie piekły po powrocie do domu. Nadaje się także na słońce, oczywiście nie na leżenie plackiem na plaży, ale na wiosenny spacer po mieście będzie jak znalazł.

Po użyciu całego słoiczka, który starczył mi naprawdę na długo przy stosowaniu rano i wieczorem mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Spełnił swoja funkcję- nawilżył, ukoił i złagodził suchą i wrażliwą cerę- to wszystko dzięki dodatkowi ekstraktu z aloesu, który naprawdę potrafi zdziałać cuda- dzięki niemu jest bardziej odżywiona, nawilżona i elastyczna, bardzo przyjemna i gładka w dotyku. Nie mam uczucia ściągnięcia, pieczenia i ogólnego dyskomfortu szczególnie gdy jest zła pogoda.

Krem w Rossmannie za słoiczek 50ml kosztuje 9,49zł ( w promocji nawet 6,99zł) więc jest to bardzo korzystna cena za to co oferuje nam Nivea. Nadaje się nie tylko do cery suchej i wrażliwej, przy mieszanej także świetnie się sprawdza i naprawdę jej nie obciąża. Wydajność i praktyczne opakowanie z którego zużyjemy krem do ostatniego grama to zawsze były cechy, które były dla mnie wazne, a to, że nadaje się jako baza pod make up jest na pewno dodatkowym atutem.

Cóż mogę więcej powiedzieć, nieważne czy lubicie produkty Nivea (ja bardzo lubię- bo to klasyka połączona z nowoczesnością) czy nie warto spróbować tego kremu, bo za naprawdę niską cenę mamy dobrą jakość, ale nie przekonacie się dopóki same nie spróbujecie.

Pozdrawiam!

Reklamy
%d blogerów lubi to: