Nivea Creme Care®

Udało mi się dostać do kolejnego testowania kosmetyków! Tym razem akcja była organizowana przez Nivea. Do testowana były do wyboru 3 produkty: Mleczko oczyszczające NIVEA Creme Care, Krem do oczyszczania twarzy NIVEA Creme Care i Chusteczki oczyszczające NIVEA Creme Care. Ja zgłaszając się do testu wybrałam Krem do oczyszczania twarzy i jakie miłe było zaskoczenie kiedy mi się udało:) Od razu po odebraniu paczki zaczęłam używać produktu, bo byłam ciekawa jego właściwości.
Nivea creme care
Pierwsze co mi się bardzo spodobało to tubka z otwieraniem typu „klik” (nie trzeba nic odkręcać,a mając mokre ręce to wcale nie jest takie proste) z bardzo dobrym dozownikiem, pozwalającym wycisnąć dokładnie taką ilość produktu jakiej potrzebuję. Na pierwszy rzut oka konsystencja wydaje się być bardzo ciężka- i dziewczyny z cerą tłustą i trądzikową zapewne będą się bały tego produktu, ale wcale nie jest ciężki. Po nałożeniu na wilgotną twarz nie wytwarza piany, tylko delikatnie otula ją swoją kremową konsystencją, dając od razu uczucie ukojenia i nawilżenia. Masowanie twarzy jest bardzo przyjemne i odprężające, a po spłukaniu kremu nadal pozostaje uczucie głębokiego nawilżenia i wyciszenia skóry. Jest ona bardzo miękka i delikatna w dotyku, aż chce się ja głaskać 🙂 Coś co bardzo mnie zaskoczyło to jego delikatność (i jednocześnie duża skuteczność) przy oczyszczaniu okolic oczu, świetnie zmywa makijaż, nawet resztki tuszu do rzęs, nie powodując przy tym najmniejszego podrażnienia oczu, nawet jeśli dostanie się do oka. Jestem posiadaczką bardzo wrażliwych oczu i większość kosmetyków nawet bardzo delikatnych i przeznaczanych typowo do oczu wrażliwych wywoływało u mnie pieczenie i dyskomfort- tutaj nie ma tego problemu- za co ogromny plus dla producenta.
Używam mojego Kremu do oczyszczania twarzy około miesiąca i jestem bardzo zadowolona z efektów. Też mam cerę problematyczną, mieszaną- strefa T zawsze się świeci, często pojawiają się wypryski, ale ten produkt mi nie zaszkodził, wręcz przeciwnie dzięki głębokiemu nawilżeniu i odżywieniu skóra zyskała zdrowszy wygląd, już się tak nie świeci (może po części to zasługa kremu, który także testuję, ale recenzja o nim pojawi się wkrótce) i wyprysków także jest mniej. Nie mam też już nieprzyjemnego uczucia napięcia skóry i żadnych podrażnień, które wywoływała u mnie większość kosmetyków.
Produkt kosztuje około 15zł za 150ml, a jest bardzo wydajny. Jest idealny dla skóry wrażliwej, suchej, problematycznej, w zasadzie dla każdej, odżywia, nawilża i poprawia ogólną kondycję cery, więc jeśli ktoś jeszcze się zastanawia czy warto go kupić to ja mówię zdecydowanie TAK!

Reklamy